AUTENTYCZNE GŁOSY CZ. II

 
 

W dziale badania reakcji słuchaczy pracował wtedy mój starszy kolega z uniwersytetu poznańskiego, wybitny filozof i socjolog, Zbigniew Jordan. Jego wnikliwa analiza zjawisk zachodzących w Polsce i krytyczne studium audycji RWE w czasie „odwilży” oddało wielkie zasługi całemu zespołowi. Korzystałem z nich szeroko.

Pod koniec sierpnia 1955 r. Jerzy Giedroyć przysłał mi list otrzymany z kraju i podpisany: Stary Znajomy z Buntu Młodych. Od śmierci Stalina - pisał „stary znajomy” Giedroycia - dokonywuje się tutaj niezwykle ważny przewrót... Nie ulega dla mnie wątpliwości, że dane nam jest obserwować historię irt flagranti. Życie w dzisiejszej Polsce dostarcza arcyciekawych perspektyw, proces jakiejś wewnętrznej przemiany komunizmu rozpoczął się - dokąd on prowadzi? To naprawdę pasjonujące, choć nie zawsze proste i wygodne widowisko! I dalej pod adresem emigracji:

Slogany z epoki stalinizmu nie wystarczą. Polemika z reżymem komunistycznym, jeśli ma odnieść skutek w Polsce, powinna być polemiką dużego kalibru moralnego i filozoficzno-światopoglądowego, nie zaś jałowym wymyślaniem. Trzeba też skończyć z niemądrą propagandą... Prawda o komunizmie jest zawiła, a totalizm tutejszy nie jest bynajmniej tak dziecinnie łatwy do rozszyfrowania...

Rozstańcie się z jałowym kompleksem, który mówi, że komunizm zatruwa wszystko do dna, a więc nie może być z nim cienia kompromisu czy nawet rozmowy. Jeśli nie ma nastąpić katastrofa, to tylko w przekształceniu komunizmu widzę dalsze perspektywy „biologicznego życia” dla Polski. Na to przekształcenie musimy wpływać: rozmawiać trzeba nawet z diabłem, walka jest możliwa, my ją prowadzimy, choć wy tego nie dostrzegacie - dopomagajcie nam w tym. Musicie zrozumieć kraj, który toczy dialog z marksizmem na co dzień. Wasz glos musi być sprawiedliwy - nie agitatorski i demagogiczny, lecz właśnie stawiający walkę z marksizmem na wysokim poziomie moralnym i intelektualnym - nie chodzi o politykierstwo, lecz o sprawę ocalenia moralnego i duchowego milionów ludzi.