NOWA TAKTYKA RWE CZ. II

 
 

Powinniśmy się starać o to, by dać opozycji świadomość siły i powszechności. Intelektualiści powinni zdać sobie sprawę ze swojej niezbędności i kluczowej pozycji, jaką zajmują w obecnym układzie. Są pasem transmisyjnym między partią a społeczeństwem. Bez ich udziału reżym nie ma możliwości skutecznego oddziaływania na masy, a tym samym realizowania swoich celów gospodarczych i politycznych. Dwa najważniejsze nasze zadania polegają więc na tym. by:

- 1. zaopatrzyć intelektualistów w amunicję, dostarczając im informacji, naświetlenia i oceny wydarzeń w Polsce, w ZSRR i w innych krajach ujarzmionych oraz przekazując im reakcję Zachodu na te wydarzenia

- 2. wzmocnić ich świadomość własnej pozycji i możliwości oraz słabych stron reżymu.

Istniały uzasadnione obawy, że ruch odnowy, ograniczony tylko do inteligencji i młodzieży akademickiej, zostanie prędzej czy później zdławiony, jeśli nie rozszerzy się na robotników i chłopów. Tym większy nacisk - zalecały wytyczne - powinniśmy kłaść w naszych programach na ciągłe pogarszanie się warunków życia szerokich mas. Robotnicy chcą przede wszystkim chleba, odzieży, lekarstw - więcej środków spożycia, a mniej słów.

Główna rola RWE w tym czasie polegała na tym, by stać się łącznikiem między ruchem inteligencji a resztą społeczeństwa. Nadawanie wystąpieniom indywidualnym i zbiorowym jak największego rozgłosu było jednocześnie formą afirmacji, poparciem moralnym, a także sygnałem uznania z naszej strony, że linia podziału przebiega w poprzek partii. Równocześnie należało wystrzegać się utożsamiania Wolnej Europy z partyjną opozycją. Nie czyniliśmy żadnych różnic między odważnymi wystąpieniami rewizjonistów i przeciwników komunizmu. Poemat dla dorosłych Ważyka odczytany przed mikrofonem przez Karola Dorwskiego, był szczytowym osiągnięciem tego doskonałego aktora. Dyskusja XIX Sesji Rady Kultury i Sztuki (29-30.6.56 r.) oraz narada architektów pobiły nowe rekordy ataków na system i jego kierownictwo, Przemycone z kraju stenogramy stały się podstawą dwóch godzinnych audycji. Nakład „Po prostu” z dwudziestu tysięcy egzemplarzy wzrósł w ciągu roku do 149 tysięcy, ale ważniejsze artykuły lub wyjątki nadawane przez RWE docierały do kilku milionów słuchaczy.