CHRUSZCZÓW OBALA KULT STALINA

 
 

XX Zjazd KPZR, rehabilitacja KPP rozwiązanej w 1938 r., tajny referat Chruszczowa (14.2.1956 r.) ujawniający część zbrodni Stalina, śmierć Bieruta - cały ten zespół wypadków był drugim po rewelacjach Światły potężnym katalizatorem procesów zachodzących w Polsce. Po latach propagandowej apoteozy Stalina wydobyte na jaw przez Chruszczowa fakty były nieprawdopodobnym wstrząsem dla ludzi wychowanych w ślepym kulcie tyrana.

Referat Chruszczowa wygłoszony był przy drzwiach zamkniętych i przeznaczony wyłącznie do wiadomości obecnych. Sam Chruszczów powiedział w nim wyraźnie: „nie możemy pozwolić, aby sprawa stała się zjjana poza partią, a przede wszystkim nie możemy dopuścić do tego, aby przedostała się na łamy prasy. Właśnie dlatego rozważamy ją przy drzwiach zamkniętych”.

I tu nastąpiła rzecz niezwykła, świadcząca o zupełnym załamaniu się dyscypliny partyjnej. Delegacja polska przywiozła do Warszawy zaraz po zakończeniu zjazdu rosyjski tekst tajnego przemówienia stanowiący druk ścisłego zarachowania, który przemyciła dla wąskiego grona grupy kierowniczej. Bierut pozostał w Moskwie. Jerzy Morawski będąc sekretarzem KC, któremu podlegały sprawy propagandy, kazał na własną rękę przetłumaczyć pełny tekst i odbić w dwudziestu tysiącach egzemplarzy jako druk „wyłącznie do użytku wewnątrzpartyjnego”. W ten sposób treść dokumentu została rozpowszechniona wśród aktywu partyjnego. Szesnastego marca agencje prasowe w Warszawie rozesłały depesze o referacie Chruszczowa na cały świat. Na falach radia zachodniego wiadomość wróciła do Polski. W tydzień później Anastazy Mikojan w czasie wizyty w Karaczi na zapytanie amerykańskiego korespondenta, Conniffa, odpowiedział: „solidaryzuję się całkowicie z krytyką Stalina i brałem pełny udział w jej przygotowaniu. Nie solidaryzuję się natomiast z ogłoszeniem jej w obecnym momencie”.

Wiadomo już było, że pełny tekst krążył po Warszawie. CIA postanowiła zdobyć go za wszelką cenę. Pełny referat zakupiony został za grube pieniądze od pewnego partyjnego dziennikarza, choć w tym samym czasie można było go kupić na bazarze Różyckiego za sto złotych. Drugi egzemplarz zakupiła od tegoż partyjnego dziennikarza ambasada Izraela w Warszawie. Czwartego czerwca wybuchła światowa sensacja. „New York Times” przedrukował pełny tekst referatu. Cały nasz zespół z miejsca zamienił się w tłumaczy. Dokument podzielony na kilka kawałków został przetłumaczony w ciągu kilku godzin. Odczytanie 67 stron maszynopisu zabrało trzy godziny i 25 minut. Skasowaliśmy wszystkie programy z wyjątkiem dziennika radiowego i nadawaliśmy „tajny” referat w kółko przez całą dobę bez żadnych komentarzy, Sam tekst poprzedzała tylko zapowiedź najważniejszych punktów.