ODWILŻ BEZ ZAPORY

 
 

Gomułka wypuszczony został wprawdzie na wolność trzynastego grudnia 1954 r. po burzliwej listopadowej naradzie K.C, ale ogłoszono to dopiero po śmierci Bieruta (6 kwietnia 1956 r.). Odejście Bieruta otworzyło bramy więzień około 30 tysiącom ludzi. Wyrzucony został z rządu Berman (6 maja), Stanisław Radkiewicz i Włodzimierz Sokorski (19 kwietnia). Aresztowano i wytoczono procesy Romualdowi Romkowskiemu i Anatolowi Fejginowi, zapowiedziano ponowną rozprawę przeciwko Różańskiemu. Na wolność wyszli skazani przez sąd kapturowy w roku 1955 Włodzimierz Lechowicz i Alfred Jaroszewicz. Umorzone zostały przygotowania do procesu Spychalskiego, który również znalazł się na wolności.

Przemówienie Chruszczowa usunęło do reszty hamulce nakładane odwilżowej krytyce. Pisała o tym bez ogródek „Trybuna Ludu”: „Obrady XX Zjazdu dostarczają nam argumentów i bodźców do wzmożenia walki o realizację uchwał III Plenum”11, a Stefan Żółkiewski, który jeszcze niedawno występował jako rzecznik kierownictwa, pisał: „Wynikiem u nas XX Zjazdu jest także ostateczne rozproszenie zahamowań samokrytyki rewolucyjnej”12.

Śmierć Bieruta zapoczątkowała nową rundę walki o władzę w łonie kierownictwa partii. Przecieki z posiedzenia KC, które wybrało na pierwszego sekretarza kandydata kompromisu - Edwarda Ochaba - pozwoliły nam informować o jego przebiegu na podstawie doniesień korespondentów z Warszawy. Wiadomo było, że obecny na plenum Chruszczów, który przyjechał na pogrzeb Bieruta, lansował Zenona Nowaka na pierwszego sekretarza. W czasie spotkania Chruszczów rzucił uwagę: „za dużo u was Abramowiczów” {prawdopodobnie chodziło o utrącenie z góry kandydatury Zambrowskiego). Był to nowy, jeszcze jeden wstrząs dla członków kierownictwa PZPR pochodzenia żydowskiego. Od młodych lat widzieli w marksizmie ideologię odrzucającą wszelką dyskryminację na tle rasowym, wyznaniowym i etnicznym. Obecnie zetknęli się oko w oko z antysemityzmem w wydaniu sowieckim. Antysemickie akcenty wystąpiły także w przemówieniu Zenona Nowaka. Powstało nowe źródło konfliktu w Domu Partii. W tym samym czasie zarysował się podział na dwie zwalczające się grupy: puławską i Natolin. W artykule na łamach „Prawdy” Ochab pisał otwarcie o walce frakcyjnej w łonie PZPR.