RADIOWA STRATEGIA

 
 

Odpowiadałem głośno myśląc. Ponieważ komunikat jest kłamliwy i nie mówi właściwie, co zaszło, więc musimy przede wszystkim przedstawić jak najpełniejszą wersję wydarzeń i ich podłoże. W komentarzach nie wystarczą słowa poparcia dla robotników, trzeba, by poznaniacy odczuli, że mają za sobą opinię całego zachodniego świata. Następny ranek przyniesie z pewnością potężne echa całej prasy światowej, które z wiadomościami z Polski w dziennikach radiowych i naszymi komentarzami wypełnią z łatwością całodzienny program. Niepokoiłem się, aby społeczeństwo nie czuło się opuszczone przez Zachód. Prosiłem więc o uruchomienie całej maszynerii Komitetu Wolnej Europy i uzyskanie dla nas jak największej ilości oświadczeń i reakcji ze strony przywódców, działaczy związkowych, znanych polityków, wybitnych uczonych, pisarzy itd. Równocześnie już teraz trzeba zacząć bronić uwięzionych. Nasz trudny dylemat polegał na tym, by rozpowszechnione przez nas wiadomości i echa ze świata nie stały się iskrami, które rozniosą pożar na cały kraj. Najprawdopodobniej skończyłoby się to katastrofą. W komentarzach musimy więc wskazywać na konsekwencje eksplozji w skali całego kraju i niebezpieczeństwa powrotu do terroru, który przeciąłby proces liberalizacji.