W OCZACH ŚWIADKÓW CZ. II

 
 

Wzdłuż ulicy Rokossowskiego stało ze trzydzieści tramwai. Pomiędzy nimi i trotuarem stały opuszczone ciężarówki, blokując ulicę. Gdzie indziej umyślnie poustawiano samochody ciężarowe w poprzek jezdni tak, by tworzyły barykadę.

Pośród demonstrujących tłumów znajdowali się urzędnicy w swych codziennych ubraniach i robotnicy w zaplamionych kombinezonach. Żołnierze z oddziałów, które przyjechały zwiedzać Targi, byli wmieszani w tłum.

Młodzież wspinała się na domy i zdejmowała czerwone transparenty z wypisanymi sloganami. Wszystkie ulice pomiędzy Rokossowskiego a Starym Rynkiem były szczelnie wypełnione tłumem, tylko na przedmieściach kilka sklepów było otwartych. Mimo zdenerwowania panującego wśród tłumów, do nas, obcokrajowców, ludzie odnosili się przyjaźnie.

Handlowiec z Niemiec Zachodnich (nazwisko nie ujawnione). Spytaliśmy kogoś spośród tłumu, co się dzieje. Odpowiedział nam: „wybuchła rewolucja, jest wielu zabitych. Zdobyto więzienia, uwolniono więźniów, a akta spalono”.

Przyjęliśmy te słowa z rezerwą, lecz wkrótce uświadomiliśmy sobie, że to prawda. W kilka minut później omal nie wpadliśmy pod czołg, który szybko posuwał się naprzód, prawdopodobnie rozproszywszy przedtem manifestantów.

Dwóch amerykańskich handlowców (nazwisk nie ujawniono). Kompletne urządzenie stacji zagłuszającej zachodnie audycje radiowe, które atakujący wyrzucili przez okna budynku, było rozbijane w kawałeczki i rozdeptywane stopami tłumu działo się to na oczach wojska.

Sefton Delmer, korespondent gazety „Daily Express”. W rejon walk dotarłem w momencie, gdy czołgi ruszały na strajkujących. „Wy Polacy czy Rosjanie?” krzyknął do żołnierzy jakiś robotnik.

Zwróciwszy się do niego, żołnierz rzekł: „Polacy, Polacy jak wy” - i w tej chwili czołgi otworzyły ogień karabinów maszynowych na budynek policji. Podwiezieni samochodem ciężarowym żołnierze również włączyli się do walki po stronie strajkujących. I to właśnie żołnierz zastrzelił funkcjonariusza tajnej policji usiłującego wydostać się z budynku. Robert Davies, członek grupy angielskich ekonomistów bawiących w Polsce.