BASTYLIA POZNAŃSKIEJ REWOLTY

 
 

Jeden z naocznych świadków, Peter Wiles, docent uniwersytetu w Oksfordzie, prawie bezpośrednio po przylocie z Warszawy odwiedził na zaproszenie Amerykanów RWE i podzielił się tym, co przeżył z całym zespołem w studio nr 1. Największe wrażenie wywarł na nim fakt, że bastylią poznańskiej rewolucji, najbardziej znienawidzonymi symbolami starego reżymu było więzienie na Młyńskiej, budynek bezpieki przy ulicy Kochanowskiego i za- głuszarka na gmachu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przy ulicy Dąbrowskiego.

Tymczasem Amerykanie ściągali relacje prasowe dosłownie z całego świata. W specjalnych przeglądach prasy cytowaliśmy głosy trzydziestu siedmiu pism, poczynając od czołowych, jak „Le Monde”, londyński „Times”, „New York Times", a skończywszy na „Hindustan Standard” z Indii, „Al Zaman” z Iraku i „Naher Garty” z Birmy. Nadaliśmy oświadczenia nagrane dla nas przez przywódcę brytyjskiej Partii Pracy, Hugh Gaitskella, gubernatora stanu Nowy Jork, Averell Harrimana, francuskiego premiera

- Guy Molleta, przywódcy brytyjskich związków zawodowych

- Sama Watsona, Georga Meany - prezesa AFL/CIO i wielu innych. 30 czerwca rząd USA zaofiarował pomoc w postaci żywności dla Poznania. W pięć dni później oferta została odrzucona przez rząd PRL. Ze wszystkich wypowiedzi najmocniejsza pochodziła od pisarza Johna Steinbecka, który odwiedził nas w Monachium.

Oddźwięk wśród emigracji był żywiołowy. Na antenach RWE przemawiali: gen. Władysław Anders, Adam. Ciołkosz, Stanisław Mikołajczyk, arcybiskup Józef Gawlina, Tadeusz Bielecki. Transmitowaliśmy zebrania manifestacyjne w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, w Anglii. Podjęty został duży wysiłek, by nie tylko przekazywać głosy z Zachodu, lecz pobudzać reakcje i wyrazy sympatii oraz poparcia.