UDAREMNIONY PUCZ

 
 

Po tej wiadomości, w przeddzień VIII Plenum, zabrałem głos przed mikrofonem. Komentarz był powściągliwy. Stawiałem pytania: z jakim programem przychodzi Gomułka? Jakie są jego poglądy po latach izolacji?

Rzecz paradoksalna - mówiłem - że oba zwalczające się skrzydła odnoszą się do Gomułki z nieukrywaną nieufnością i obawą. Zwolennicy „odwilży” pamiętają jego dyktatorskie zapędy i despotyczny sposób bycia. Obawiają się, że będzie usiłował zahamować pęd do demokratyzacji Życia publicznego. Stalinowcy składają się z jego wrogów osobistych, prześladowców i oskarżycieli. W dołach partyjnych i masach społeczeństwa istnieje jednak mit Gomułki. Mit oparty na tym jednym fakcie, że miał odwagę przeciwstawić się Rosji za życia Stalina i że był za to więziony i represjonowany. W ten sposób prześladowcy Gomułki uczynili z niego symbol w oczach społeczeństwa...

...Trudno powiedzieć, by Gomułka cieszył się dziś zaufaniem społeczeństwa czy nawet partii. Posiada natomiast niewątpliwie wielki, chociaż krótkoterminowy kredyt zaufania. Najbliższe miesiące pokażą, czy mit Gomułki odpowiada rzeczywistości i czy spełni on pokładane w nim nadzieje...3

Biuro Polityczne uchwaliło większością głosów przyśpieszenie zwołania VIII Plenum KC. Termin wyznaczono na dziewiętnastego października. Chodziło zapewne o to, by odebrać przeciwnikowi czas potrzebny do przeciwdziałania wobec planowanych zmian. Rozeszła się już wiadomość, że Gomułka i jego sojusznicy zamierzają zmniejszyć na plenum liczbę członków Biura Politycznego z trzynastu do dziewięciu oraz pozbyć się Rokossowskiego i wszystkich ludzi Natolina. Konserwie partyjnej pozostało zaledwie trzy dni na podjęcie kroków zapobiegawczych. W środę, 17 października, zjawił się u Ochaba Ponomarenko z zaproszeniem od Chruszczowa do Moskwy dla wszystkich członków Biura Politycznego wraz z Gomułką. Po porozumieniu się z Gomułką - Ochab odpowiedział, że ze względu na wyznaczony już termin posiedzenia plenum wizyta w Moskwie będzie możliwa dopiero po jego zakończeniu. W tym samym dniu ukazał się w „Słowie Powszechnym” słynny artykuł B. Piaseckiego „Instynkt państwowy”, grożący „brutalnym realizowaniem racji stanu w warunkach zbliżonych do stanu wojennego”. Oburzone społeczeństwo zrozumiało z miejs-