ROLA PRYMASA

 
 

Wiadomość o uwolnieniu Prymasa nadaliśmy o siódmej wieczorem 28 października na godzinę przed radiem warszawskim i watykańskim. Wywarła ona wielkie wrażenie w Polsce i w świecie, wzmacniając pozycję Gomułki. Sam powrót Prymasa i jego pierwsze wystąpienia wpłynęły w sposób decydujący na uspokojenie rosnącego wrzenia. Stał się największym autorytetem moralnym, człowiekiem, którego słowa znajdowały powszechny posłuch. Jego nieprzejednana postawa w obronie Kościoła, którą przypłacił więzieniem, nadawała jego wezwaniom szczególną wagę. Streszczenie pierwszego kazania Kardynała nadaliśmy, opierając się na doniesieniach agencji prasowych. Kardynał w pierwszych swoich słowach wyrażał pełne poparcie dla aspiracji społeczeństwa:

Nowoczesny człowiek - mówił - spragniony jest uznania prawa do prawdy, do wolności, prawa do jakiejś sprawiedliwości, prawa do miłości... Nowoczesny człowiek gotów jest znosić cierpienia i wytrzymać wiele wyrzeczeń, jeśli ma poczucie, że uszanowane są jego święte prawa.

Ale równocześnie Prymas przestrzegał, że przeżywamy chwile niebywałych trudności w naszym narodowym życiu i przynajmniej na razie mniej musimy mówić o naszych prawach, a więcej o naszych obowiązkach. Musimy pokonać wybujały indywidualizm tkwiący w naszym narodowym charakterze, także indywidualizm grupowy, musimy go pokonać w duchu tej miłości, która budzi wieczną gotowość do poświęceń. Łatwiej umrzeć w chwale aniżeli żyć walcząc przez cale lata z trudnościami, z brakami i znosić cierpienia. To wymaga większego bohaterstwa w tych chwilach tak brzemiennych w wydarzenia i budzących tyle naszych obaw.

Nawiązując do tego kazania, w jednym z naszych komentarzy mówiliśmy:

Busolą dla całego patriotycznego społeczeństwa, a zwłaszcza dla młodzieży, będą dziś słowa bohaterskiego Arcypasterza - kardynała Wyszyńskiego, wzywającego do spokoju i opanowania. Nakazem chwili na dzień dzisiejszy jest unikanie wszystkiego, co mogłoby zagrozić Polsce nową katastrofą, unikanie wszystkiego, co mogłoby pogłębić wewnętrzny chaos, pogorszyć jeszcze bardziej fatalne położenie gospodarcze 10.