DECYDUJĄCE DNI

 
 

Trzy dni między 23 a 26 października przesądziły o dalszym rozwoju wypadków. Węgierska partia i bezpieka po prostu rozleciały się. Wojsko przestało być siłą, na której rząd mógł się oprzeć. W ciągu jednej doby rewolucja rozlała się z Budapesztu na prowincję. W zakładach pracy, w biurach, na uczelniach, w oddziałach wojska powstawały spontanicznie setki rad robotniczych, rad narodowych, rad rewolucyjnych, rad żołnierskich itp. W większych miastach rady te przejęły władzę administracyjną, która wymknęła się z rąk biurokracji państwowej. Rewolucja była żywiołowym wybuchem pozbawionym dowództwa i centralnego ośrodka dyspozycyjnego.

Równocześnie nastąpiła gwałtowna eskalacja żądań. Uchwały powzięte na samym początku rewolucji przez Klub Petófi i studentów były, podobnie jak w Polsce, umiarkowane i ograniczone. Domagały się powrotu do partii i do władzy Nagy’a, zmiany planu pięcioletniego, zaprowadzenia samorządu robotniczego w fabrykach, usunięcia stalinowców z Rakosim na czele z partii i oparcia „przyjaźni” węgiersko-sowieckiej na zasadach całkowitej równości.

Natomiast rewolucja na prowincji wysunęła na czoło całkowite obalenie systemu, zniesienie policji politycznej i cenzury, przywrócenie systemu wielopartyjnego, rozpisanie demokratycznych wyborów, całkowitą ewakuację wojsk sowieckich i wystąpienie Węgier z Układu Warszawskiego oraz ogłoszenie ich neutralności.

Przyszłość węgierskiego zrywu zależała w tym momencie od tego, czy Nagy okaże się osobowością dość silną, by opanować rozpętany żywioł i uniknąć sowieckiej interwencji. Lecz rząd, który uformował, złożony w większości z komunistów, w tym kilku stalinowców, istniał tylko na papierze i nie odpowiadał oczekiwaniom ludności. Aby odzyskać panowanie nad sytuacją, Nagy musiał zdobyć poparcie rad robotniczych. Po wydostaniu się z siedziby KC urzędował w gmachu parlamentu i większość czasu spędzał na rozmowach z delegacjami przybywającymi z prowincji. W tym czasie Rozgłośnia Węgierska Radia Wolna Europa słuchana była dosłownie przez wszystkich. Z tego źródła dochodziły nie tylko echa wydarzeń węgierskich w świecie, ale i informacje o przebiegu wypadków w samym kraju, przekazywane przez korespondentów zagranicznych.