Katastrofa na Węgrzech

 
 

Katastrofa na Węgrzech miała również ujemne reperkusje dla Radia Wolna Europa. Do tego czasu Waszyngton niewiele albo i wcale nie interesował się linią polityczną radiostacji. Po roku 1956 zaczęła się ingerencja dyplomatów nastawionych niechętnie do potężnego instrumentu, który nie podlegał ich kontroli. Zarysowała się ostra różnica w ocenie polityki Gomułki między Rozgłośnią Polską RWE i ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Warszawie, Jacobem Beamem, który widział w Gomułce potencjalnego Titę. Przed 1956 r. Amerykanie tak dalece dbali o autonomię pięcio- narodowych rozgłośni, że narzucili nam nazwę Głosu Wolnej Polski, który zespół polski w Monachium traktował jako przymusową uzurpację. Obecnie wahadło przechyliło się gwałtownie w przeciwnym kierunku. Musieliśmy protestować stanowczo przeciw próbom zaprowadzenia cenzury prewencyjnej i ograniczeniom naszej swobody redakcyjnej. Paradoks chciał, że my właśnie mieliśmy płacić za błędy popełnione przez naszych węgierskich pobratymców. Na tym tle w ciągu następnych czterech lat doszło do ostrych konfliktów, w jednym wypadku połączonych z groźbą solidarnego strajku. Kryzysy te i konflikty będą tematem następnego tomu wspomnień, który obejmie trudne lata od Października 1956 r. aż do mego przejścia na emeryturę w dniu Nowego Roku 1976.

Nigdy nie żałowałem ograniczonego poparcia udzielonego przez RWE Gomułce w chwili kryzysu. W krótkim okresie Października Gomułka, wsparty przez Ochaba, odegrał pożyteczną rolę bezpiecznika, który nie dopuścił do krótkiego spięcia między Rosją a Polską. Nie wszystkie zdobycze polskiego Października zostały zaprzepaszczone. Społeczeństwu polskiemu Europa Wschodnia w znacznej mierze zawdzięcza zmianę stosunków między Moskwą a demokracjami ludowymi, które aż do dziewiętnastego października 1956 r. opierały się na totalnym podporządkowaniu ośrodkowi władzy na Kremlu. Poczynając od roku 1956, blok sowiecki przestał już być monolitem. Popaździernikowa ekipa PZPR nie czuła się na siłach, by powrócić do kolektywizacji, polityki rozbijania od wewnątrz Kościoła i narzucania intelektualistom roli posłusznego narzędzia w realizowaniu linii partyjnej. Pomimo cenzury, ograniczeń i represji policyjnych model polskiego komunizmu odchylił się poważnie od sowieckiego wzorca. Społeczeństwo utrzymało duchową niezależność, a Polska, pomimo obcej i siłą narzuconej formy ustrojowej, pozostała sobą.