W niedzielę, 22 lutego 1948 r., cała Anglia zasnuta była gęstą mgłą. Wilgotne zimno przenikało do szpiku kości. Ulice i drogi puste. W taki niedzielny, zimowy wieczór Anglicy siedzą zwykle w domu, grzejąc się przy kominku i słuchając radia1. W tym dniu, zaraz po dzienniku o dziewiątej, BBC nadawało godzinną audycję dokumentarną pod tytułem „Kurier z Warszawy”2. Miałem wtedy sposobność przekonać się, jak szeroką falą rozchodzą się słowa wysłane w eter i jak szybko przemijają bez śladu.

Strony