Miesiąc marzec 1956 roku obfitował w wydarzenia. Warszawa nadała komunikat, że Bierut zachorował w Moskwie jedenastego marca i zmarł następnego dnia wieczorem. Według urzędowego świadectwa zgonu, podpisanego przez lekarzy sowieckich przyczyną śmierci miało być zapalenie płuc połączone z zawałem serca. Komunikat ten przyjęty był w Polsce z niedowierzaniem.

XX Zjazd KPZR, rehabilitacja KPP rozwiązanej w 1938 r., tajny referat Chruszczowa (14.2.1956 r.) ujawniający część zbrodni Stalina, śmierć Bieruta - cały ten zespół wypadków był drugim po rewelacjach Światły potężnym katalizatorem procesów zachodzących w Polsce. Po latach propagandowej apoteozy Stalina wydobyte na jaw przez Chruszczowa fakty były nieprawdopodobnym wstrząsem dla ludzi wychowanych w ślepym kulcie tyrana.

Wszystkie trzy dokumenty uzupełnione informacjami Bialera, opisane przez niego bardzo szczegółowo w audycjach RWE, po raz pierwszy odsłaniały wobec szerokiego ogółu w Polsce kolejne rundy w przewlekłej walce o władzę na Kremlu. Widoczne z nich było, że Chruszczów i jego sojusznicy traktowali atak na stalinizm jako instrument rozgrywki z kolejnymi rywalami.

31 stycznia 1956 r. granicę Berlina Zachodniego przekroczył jeden z typowych przedstawicieli powojennej generacji komunistycznej. Trzydziestoletni Seweryn Bialer miał już za sobą zawrotną - jak na swój wiek - karierę partyjną. Zaraz po wojnie jako dwudziestojednoletni młodzieniec został kierownikiem wydziału politycznego MO w Słupsku, później kierownikiem politycznym Komendy Głównej Milicji Obywatelskiej w Warszawie.

Wiosną i latem 1955 r. „odwilż” wystąpiła już z brzegów wyznaczonego przez partię koryta i zrywając nałożone tamy. zamieniła się w wiosenną powódź. Pod wpływem poniesionych niepowodzeń partia próbowała zawrócić z drogi. Zaledwie w dwa miesiące po rozpoczęciu oficjalnej „odwilży” pojawiły się pierwsze tendencje do hamowania dyskusji. List Komitetu Centralnego do komitetów wojewódzkich i powiatowych z kwietnia 1955 r.

Powinniśmy się starać o to, by dać opozycji świadomość siły i powszechności. Intelektualiści powinni zdać sobie sprawę ze swojej niezbędności i kluczowej pozycji, jaką zajmują w obecnym układzie. Są pasem transmisyjnym między partią a społeczeństwem. Bez ich udziału reżym nie ma możliwości skutecznego oddziaływania na masy, a tym samym realizowania swoich celów gospodarczych i politycznych. Dwa najważniejsze nasze zadania polegają więc na tym. by:

Staliśmy teraz wobec dylematu, jak wesprzeć opozycję, w tym partyjną elitę intelektualną, nie tracąc najbardziej oddanych słuchaczy z „emigracji wewnętrznej". Aby jedno pogodzić z drugim, trzeba było wprowadzić zasadnicze odróżnienie między celami maksymalnymi i odległymi a doraźnymi i ograniczonymi do tego, co dało się osiągnąć w danym momencie. Nie wolno było wyrzekać się dążeń do pełnej demokracji i całkowitej niepodległości.

Trzonem opozycji byli intelektualiści i inteligencja partyjna. Wagę ich należało mierzyć nie liczbą, ale wpływem na rządzonych i rządzących. Opozycja nie była jednolita. Część stanowiła partyjna inteligencja stojąca na gruncie marksizmu. Byli to rewizjoniści, często ludzie młodzi, żarliwi wyznawcy idei komunistycznej. Źródła błędów dopatrywali się w ludziach, którzy ją wypaczyli. Zmierzali więc nie do obalenia systemu, lecz do jego naprawienia. Mieli młodzieńczy entuzjazm i głęboką wiarę, że im się uda.

Uwagi nieznanego korespondenta trafiły mi z miejsca do przekonania. Byłem nimi tak zafascynowany, że zdecydowałem się wyjechać z całym zespołem redakcyjnym na dwa dni w jakieś zacisze górskie, aby wspólnie przemyśleć w spokoju i przedyskutować nasz własny nowy kurs. Miały to być już drugie nasze „rekolekcje”. Pierwsze odbyły się w roku 1953 nad bawarskim jeziorem Chiemsee. Chodziło o to, by oderwać się od bieżącego kieratu, zatrzymać na chwilę, dokonać bilansu i pomyśleć co dalej.

W dziale badania reakcji słuchaczy pracował wtedy mój starszy kolega z uniwersytetu poznańskiego, wybitny filozof i socjolog, Zbigniew Jordan. Jego wnikliwa analiza zjawisk zachodzących w Polsce i krytyczne studium audycji RWE w czasie „odwilży” oddało wielkie zasługi całemu zespołowi. Korzystałem z nich szeroko.

Strony